DS9 – wreszcie właściwy kierunek?

Tworząc submarkę premium DS Citroen chyba trochę rozminął się z oczekiwaniami nabywców, oferując samochody dziwne i niezbyt chętnie kupowane (nasz test DS7 Crossback tutaj). Teraz, dzięki świeżo zaprezentowanemu modelowi DS9, może się to zmienić. Bo DS9 to właśnie to, czego od Citroena oczekiwano: duży, luksusowy sedan. 4,93 metra długości i 1,85 metra szerokości z pewnością zagwarantują mnóstwo miejsca. Wygląda też na to, że odpuszczono sobie udziwnianie za wszelką cenę – choć wnętrze przypomina to z DS7, nie jest aż tak najeżone ozdóbkami.

DS 9 będzie oferowany od samego początku z hybrydowym napędem plug-in E-TENSE, który składa się z turbodoładowanego silnika benzynowego PureTech oraz silnika elektrycznego, a dzięki akumulatorowi o mocy 11,9 kWh jest w stanie przejechać od 40 do 50 km (WLTP) przy zerowej emisji.

Napęd elektryczny współpracuje z automatyczną, ośmiostopniową skrzynią biegów i osiąga maksymalną moc 80 kW (110 KM) i 320 Nm momentu obrotowego. Służy do ruszania z miejsca, do przyspieszania w całym zakresie prędkości samochodu oraz do jazdy w trybie zerowej emisji z prędkością do 135 km/h. Tryb elektryczny jest domyślnym trybem przy każdym ruszaniu z miejsca. Drugim trybem jest tryb hybrydowy, który automatycznie wybiera źródło energii i jazdę w trybie w 100% elektrycznym, w 100% spalinowym lub w trybie wykorzystującym równocześnie obydwa źródła energii, jeśli sytuacja tego wymaga. Przełączanie trybów jest niewyczuwalne dla pasażerów. Tryb Sport E-TENSE umożliwia maksymalne wykorzystanie dostępnej mocy napędu elektrycznego i spalinowego poprzez zmianę charakterystyki pracy pedału przyspieszenia, skrzyni biegów oraz zawieszenia o zmiennej i sterowanej elektronicznie sile amortyzacji. Zwiększa przyjemność prowadzenia i dynamikę jazdy.

DS 9 jest wyposażony w system odzyskiwania energii, który działa po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia i w fazach hamowania oraz doładowuje w czasie jazdy akumulator trakcyjny. Ponadto funkcja E-Save umożliwia utrzymywanie naładowania akumulatora trakcyjnego na poziomie, który pozwala na pokonanie części trasy w trybie zeroemisyjnym (kilka poziomów do wyboru), np. gdy kierowca wie, że wjedzie do centrum miasta. Pokładowa ładowarka 7,4 kW umożliwia za pomocą kabla dostarczanego z samochodem, naładowanie akumulatora w ciągu 1 h 30 minut z publicznego lub domowego terminala. W ofercie znajdzie się również wersja z silnikiem benzynowym PureTech o mocy 225 KM. Wszystkie modele będą wyposażone w automatyczną, ośmiostopniową skrzynię biegów.

Ciekawostką jest system zwany DS SMART ACCESS, który umożliwia „zdematerializowanie” kluczyka do DS 9 poprzez przeniesienie wszystkich praw dostępu na smartfon. Po odblokowaniu drzwi wysuwają się wbudowane klamki. Można otworzyć drzwi i uruchomić silnik. Uprawnienia można przenieść, nawet zdalnie, na pięć innych smartfonów. System bazuje na protokole Bluetooth® i jest aktywny nawet tam, gdzie nie ma zasięgu sieci GSM. Nowy model będzie w drugiej połowie roku dostępny w Europie, ale wygląda na to, ze jego podstawowym rynkiem będą Chiny – tam umieszczono produkcję.

Bartosz Ławski, informacja prasowa

One thought on “DS9 – wreszcie właściwy kierunek?

  • 7 lutego 2021 o 21:02
    Permalink

    Jak na mój gust wygląda nudno. Wygląda jak taka francuska kopia Audi A5 z przodu. DS7 miał lepsze proporcje – a tutaj próbując przenieść ten sam grill i reflektory do formy niskiego i szerokiego sedana coś gorzej wyszło, i bardziej przeciętnie. DS7 miał też jaśniejsze kolory we wnętrzu, a tu jest przytłaczający bordowy niczym ze starej
    ozdobnej kanapy w salonie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *